Natomiast czarna malina jest odrębnym gatunkiem pochodzenia amerykańskiego. Zastrzegam się, że to nie jeżyna, a najprawdziwsza malina. Najłatwiej odróżnić malinę od jeżyny przy zbiorze - gdy zrywamy owoc maliny, czapeczka owocu oddziela się od dna kwiatowego, które pozostaje na roślinie, a zrywając jeżynę zrywamy ją razem z dnem kwiatowym. Otóż malinę czarną zrywamy bez dna kwiatowego. Poza tym jej smak, a zwłaszcza aromat, jest wybitnie malinowy, nie zaś jeżynowy. Czarne maliny są naprawdę czarne jak węgiel, błyszczące, piękne. W Ameryce uprawia się malinę czarną, ale na niewielką skalę, gdyż jest bardziej wrażliwa na choroby, zwłaszcza wirusowe niż malina czerwona. Usiłowaliśmy ją wprowadzić i do naszych plantacji w Skierniewicach, ale ponieważ jest też wrażliwa i na mróz, musieliśmy zaprzestać uprawy po pierwszych próbach.
Jeszcze jedna malina amerykańska została wprowadzona w USA do uprawy - malina purpurowa. Jest to gatunek, który powstał prawdopodobnie z naturalnego skrzyżowania maliny czarnej z czerwoną, bowiem ze sztucznego krzyżowania otrzymuje się podobne owoce. Mają one ciemną, purpurową, lecz mało atrakcyjną barwę. Może trochę przewyższają płodnością maliny czerwone, ale wtedy tylko, gdy są bardzo zdrowe, a to jest niełatwe do realizacji. Dlatego, podobnie jak i czarne maliny, nie przyjęły się ani w Polsce, ani też w żadnym innym kraju Europy. | |
|